Booking.com

sobota, 13 maja 2017

Trasa 2 Kolymbia – Prasonissi

Trasa rozpoczyna się w miejscowości Kolymbia i wiedzie wschodnim wybrzeżem prosto na południe, by zakończyć się na Prasonissi. Powrót możliwy jest na dwa sposobu: tą samą trasą, którą przyjechaliśmy lub zachodnim wybrzeżem.

trasa kolymbia prasonissi

Odcinek Kolymbia – Lardos


Odcinek ten jest analogiczny jak w trasie 1, czyli jadąc z Kolymbia do Lindos trzeba skręcić w lewo na głównej drodze Rodos-Lindos i cały czas jechać główną drogą, nigdzie nie skręcać. Po drodze mijamy Archangelos. Za Archangelos droga pnie się w górę i na jej szczycie można zatrzymać samochód na poboczu, ponieważ rozciąga się tam widok na leżącą na dole wioskę Malona. Następnie będą Haraki (w lewo na pierwszym skrzyżowaniu, po zjechaniu z góry) można tam zjechać zobaczyć ruiny Feraklos, panoramę Haraki oraz plażę Aghati z kapliczką na końcu plaży. Później wrócić na główną drogę i kierować się nadal na południe, do Lindos. Za dużym skrzyżowaniem (obok sklep Flevaris) a przed Lindos znów można zatrzymać się na poboczu drogi (obok hotelu Lindos Blue) gdyż rozciąga się stamtąd cudowna panorama na zatokę Vlicha.

Następny przystanek to już Lindos i Akropol (wstęp obecnie 12 euro), po drodze na Akropol znajduje się mały kościółek Marii Panny, w którym znajdują się naprawdę ładne freski. Niestety nie wolno robić zdjęć. Droga na Akropol nie jest zbyt uciążliwa dla dorosłego człowieka, gdy ktoś ma problemy z wejściem, wówczas można skorzystać z osiołkowego taxi. Wjazd na osiołku kosztuje 5 euro. Z góry z Akropolu właściwie wszystko widać, wioskę, starożytny teatr i zatokę św. Pawła. Tak, więc jak chcecie to możecie potem pobłądzić po mieści, podjechać nad zatokę lub ruszyć dalej.

Droga główna prowadzi do miejscowości Pefkos. Tutaj, tuż za ostrymi serpentynami znajduje się na wzgórzu Kościółek Eliasza i widok z góry na Pefkos. Pefkos nie jest typową wioską, lecz kurortem, więc roi się tam od tawern, restauracji i barów. Kwitnie życie zwłaszcza w nocy. Potem drogą dalej przez Lotharikę (nic ciekawego) można pojechać do Lardos, które jest już tradycyjną, chociaż niezbyt ładną wioską.

Odcinek 2 Lardos - Prasonissi


Wybierając kierunek południowy mamy po drodze typowo turystyczny kurort Kiotari, potem na prawo od drogi, Asklipio z ruinami zamku (łatwe wejście) i oczywiście z punktem widokowym. W Asklipio znajduje się też kościół z ładnie zachowanymi freskami i obok kościoła muzeum folkloru, wstęp 1 euro.
Dalej jadąc na południe mijamy przy drodze tawernę Angelaki (pyszne mięsa z grilla) oraz wioskę Gennadi (nie należy ona do najładniejszych wiosek)
Jadąc dalej, następną wioską będzie Lachania. Tutaj już warto się zatrzymać, gdyż jest to tradycyjna wioska z zachowaną na ile się da architekturą oraz z tradycyjnym jedzeniem. Można usiąść na ryneczku pod platanem i napić się czegoś orzeźwiającego.

Następnie trzeba wrócić do głównej drogi i pojechać dalej na południe przez Katavia (kolejna tradycyjna wioska) i przez poligon do Prasonissi. Po drodze ruiny kościoła św. Marka, pozostałości po nieistniejącej już włoskiej osadzie oraz stara fabryka jedwabiu.
A na Prasonissi wiadomo jak: Plaża, tawerny, sporty wodne.

Odcinek 3 Prasonissi – Katavia -  Apollakia


Z Prasonissi wracamy na drogę główną przy Katawia i stamtąd jedziemy dalej na zachodnie wybrzeże, aż do Apollakia.

Odcinek 4 Apollakia — Monolithos — Siana — Embona


Z Apollakia jadąc na północ, dotrzemy do Monolithos z ruinami zamku i małym kościółkiem św. Panteleona na szczycie. Warto wspiąć się dla widoków.
Jadąc dalej, mijamy Siane znaną z miodu i soumy, a kierując się jeszcze dalej, trafimy do Embona. W Embona jest wiele winiarni, lepiej jednak odwiedzić, którą z mniejszych.

Odcinek 5 Embona — Profitis Elias — Eleusa — Kolymbia


Od Embona można pojechać na Profitis Elias, o którym już pisałam. Droga jest bardzo kręta, wiedzie przez las. Tam też można odpocząć i popatrzeć z góry na Salakos.
Potem zjazd w dół i kościół Mikołaja Foundoukli, potem wioska Eleusa z ładnym stawem i ruinami, nieczynnego sanatorium gruźliczego. Potem już prosto do Kolymbia (po drodze Epta Piges).

Na kilku odcinkach trasa ta pokrywa się z trasą 1, jednak  uważam, że jest ciekawsza krajoznawczo. Można oczywiście dojechać do Prasonissi i wrócić tą samą drogą, którą się przyjechało.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz