czwartek, 19 maja 2016

Grzechy główne greckich kierowców

Grecy uważają się za dobrych kierowców. Często jest to prawdą, potrafią, bowiem zaparkować w miejscu gdzie teoretycznie wszedłby tylko skuter lub minąć się dwoma autobusami na drodze, na której spacerują osiołki.


Mają jedna oni swoje wady, które powodują, że corocznie powodują oni szereg wypadków, z których wiele kończy się śmiercią. W jednym tylko miesiącu bieżącego roku, na przeprowadzonych 3 tysięcy kontroli, stwierdzono ponad 500 naruszeń przepisów.

Co jest przyczyną takiej sytuacji? Postaram się na to odpowiedzieć poniżej, kierując się zarówno danymi statystycznymi, jak i własnymi obserwacjami.

Nadmierna prędkość


Greckich kierowców na drodze często gubi brawura oraz nadmierna prędkość. Zwykle prowadzący spokojny, niemal ospały tryb życia, za kierownicą zamieniają się w kierowców wyścigowych. Drogi, przynajmniej na Rodos są w większości w dobrym stanie technicznym, co pozwala na rozwijanie prędkości, zaś ograniczone kontrole radarowe są dodatkowym czynnikiem sprzyjającym szybkiej jeździe. Niestety często szybka jazda, jest tez jazdą niedostosowaną do warunków panujących na drodze, co kończy się wypadkiem, lub w najlepszym przypadku stłuczką.

Jazda pod wpływem alkoholu


To już niemal tradycja. Kto bowiem idąc do tawerny odmówi sobie kieliszka wina lub spotykając się z przyjaciółmi, nie wypije piwa?
Ten swoisty, lokalny koloryt uwzględniony został w przepisach ruchu drogowego, które ustawiły dopuszczalny poziom alkoholu na 0,5 promila. Jak pokazuje praktyka, dla niektórych jest to pułap zbyt niski i spożywają o wiele więcej, siadając później za kierownicę i zagrażając sobie oraz innym użytkownikom drogi.

Jazda bez uprawnień


Na Rodos to bardzo częsta praktyka. Tylko w miesiącu grudniu złapano 91 takich kierowców, a dodać należy, że co miesiąc wyłapywani są kolejne osoby. Często takie osoby w jakimś stopniu opanowały jazdę pojazdem (motocyklem, samochodem) na własną rękę i uważają, że skoro poruszają się na niewielkich odległościach, mogą to robić bezkarnie. Sama mogłabym wskazać, co najmniej kilka osób, które najpierw jeździły bez uprawnień, a prawo jazdy zrobiły po upływie roku lub dwóch. Niskie kary nie są  tym przypadku czynnikiem odstraszającym, jednak spotkanie z takim kierowcą na drodze może skończyć się tragicznie.

Elementy rozpraszające kierowcę


Teoretycznie podczas jazdy powinniśmy zajmować się tyko jazdą. Jednak teoria sobie, zaś praktyka sobie.
Do najczęstszych czynników rozpraszających kierowcę należy korzystanie podczas jazdy z telefonów komórkowych oraz innych urządzeń mobilnych. Oprócz telefonów w samochodach sięgamy również po picie i jedzenie. Nagminnie pali się też papierosy w trakcie jazdy.

Brak zabezpieczeń podczas jazdy


To najczęstszy grzech motocyklistów. Nagminnie nie zakłada się tutaj kasków ochronnych, chociaż każdy wie, jakie są konsekwencje wypadku na motorze bez zabezpieczenia głowy. Jest to jednak z premedytacją ignorowane. Nie pomagają nawet mandaty w wysokości 40 euro.
Kierowcy poruszający się samochodem najczęściej zapominają o zapinaniu pasów, zaś zapinanie ich przez pasażerów na tylnej kanapie zahacza niemal o science fiction.
To samo dotyczy dziecięcych fotelików. Albo ich nie ma, albo nie są należycie przypięte.

Pozostałe...


Do innych, lecz równie ważnych przewinień kierowców na greckich drogach należy:

  • nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu (kto pierwszy, ten lepszy)
  • nieprawidłowy sposób skręcania (bez kierunkowskazu, bo przecież każdy wie, że on tutaj będzie skręcać)
  • nieprawidłowe cofanie (bez patrzenie w lusterka)
  • wjazd na czerwonym świetle 
  • nieprawidłowe lub brawurowe wyprzedzanie
  • nagłe hamowanie, 
  • stosowanie halogenów bez potrzeby
  • zatrzymywanie się w miejscu niedozwolonym (np. na środku drogi, by wyskoczyć do kiosku lub pogadać z przyjacielem)
  • nadmierne i nieuzasadnione używanie świateł awaryjnych
  • ......

W tych przypadkach często kłania się brak znajomości przepisów ruchu drogowego lub ich celowe ignorowanie. Dopóki nie zmieni się mentalność prowadzących pojazdy i nie rozbudzi się ich wyobraźnia, dopóty greckie drogi nie będą bezpieczne.



4 komentarze:

  1. Z mojego doświadczenia jako kierowcy na Rodos (zawsze wynajmuję samochód na okres całego pobytu), wydaje mi się, że kierowanie samochodem na Wyspie jest DUŻO bezpieczniejsze jak np. w mojej rodzimej Warszawie. Składa się na to duża życzliwość kierowców :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podpisuje się pod tym rękami i nogami ;-) Tak jakbym czytała o moim chłopaku... Ja jeszcze bym dodała brak zachowania bezpiecznej odległości od pojazdu z przodu. Niektórzy podjeżdżają tak blisko jakby chcieli wjechać w bagażnik auta przed nim, nie mając nawet zamiaru wyprzedzać. Mnie to strasznie denerwuje i stresuję. Jednak dla mnie najgorsze jest bycie pasażerem greckiego kierowcy. Nogi same mi chodzą, próbując wcisnąć hamulec. Któregoś dnia wybiję dziurę w podłodze na miejscu pasażera od tego ciągłego wbijania nóg w podłogę :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Popieram w 100%. Właśnie wróciłam z Rodos. Tamtejsi kierowcy jeżdżą tak chaotycznie, że nie wiadomo jaki manewr za chwilę wykonają. Nie wspomnę już o motocyklistach, którzy minęli mnie z prędkością około 150km/h ubrani w koszulkę, spodenki i klapki, oczywiście bez kasku. Trzeba tam bardzo uważać na drodze.

    OdpowiedzUsuń
  4. I bardzo dobrze!! Dożywotnio powinni zabierać prawo jazdy za jazda po alkoholu! zagrożenie dla wszystkich!!

    OdpowiedzUsuń