środa, 20 sierpnia 2014

Koskinou

Długo zbierałam się, żeby wspomnieć o tym miejscu. Dlaczego? Ponieważ nie należy do moich ulubionych, nie odwiedzam go często i nie cenię sobie zbyt wysoko.


Jednak uczciwie powinnam o nim wspomnieć z powodu dwóch, charakterystycznych dla miejscowości, miejsc.

Jednak zacznijmy od początku. Miasteczko Koskinou leży na wschodnim wybrzeżu, w odległości niecałych trzech kilometrów w głąb lądu oraz w odległości niemal 10 km od miasta Rodos.




W czasach osmańskich miasteczko było zamieszkiwane wyłącznie przez Turków. W mieście, do dziś stoi turecki kościół (Agios Ioannis). Jednak na bliższą uwagę zasługuje kościół Marii Panny z charakterystyczną dzwonnicą. Właściwie to na uwagę zasługuje cała malutka, tradycyjna część Koskinou. Jednak nie zobaczycie jej wjeżdżając samochodem, gdyż cały teren naokoło starej części to bogate, nowe wille, psujące atmosferę tego miejsca.


Jednak warto zostawić samochód i wejść w głąb wioski, w plątaninę wąskich, brukowanych uliczek, przy których stoją kolorowe, małe domki oraz pierwsza z atrakcji Koskinou, czyli tradycyjny dom Koskinou.
O domu tym napiszę kiedyś szerzej, dzisiaj tylko wspomnę kilka słów. Dom ten powstał w 1902 roku, lecz dopiero od 1999 roku został udostępniony do zwiedzania. Warto do niego zaglądnąć, chociażby z uwagi na zdobione płytki ceramiczne, wzorzyste tkaniny i inne elementy dekoracyjne, które mogą zafascynować. Dom można zwiedzać codziennie w okresie od 1 maja do 31 października, w godzinach od 10:00 do 13:00 oraz od 17:00 do 20:00. Cena wejścia to 1 euro.


Wracając do starej części Koskinou to również tutaj znajduje się drugie warte uwagi miejsce, czyli mała, rodzinna wytwórnia melekouni, charakterystycznego dla Rodos przysmaku z nasion sezamu, miodu i przypraw. Pani Zofia wytwarza podobno najlepsze melekouni na wyspie, jednak jak wszystko, jest to sprawa gustu, a jak wiadomo o gustach się nie dyskutuje. Jednak odwiedzając wioskę można odwiedzić jej wytwórnię, zakupić słodycze a nawet podpatrzeć technikę ich wytwarzania
Spacerując po uliczkach starej części warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden element architektoniczny, który wyróżnia wioskę od innych na wyspie. Są to kamienne bramy w kształcie łuków, które nadają domom nieco surowego charakteru.



Kiedy jeszcze warto odwiedzić Koskinou, by korzyść z wizyty była jak największa?

Oczywiście podczas tradycyjnych panigiria. Największe dla Koskinou to Agia Marina (17 lipca) a także Profitis Ilias (20Lipca) oraz Taksiarchi (6 września)

Oczywiście można odwiedzić Koskinou, również przy okazji wizyty w prywatnej klinice „Euromedica”, lecz tego naprawdę Państwu nie życzę

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz